czwartek, 4 sierpnia 2016

jakis super tytul


dziele sie z wami moja ulubiona piosenka wszechczasow
heii
Zakładając tego bloga byłam pewna, że pisanie notek nie sprawi mi zbyt wielu problemów, ponieważ przed założeniem go miałam mnóstwo (na prawde mnóstwo) pomysłów. W sumie wciąż mam, ale są one bardzo chaotyczne i ciężko mi stworzyć z nich jedną całość. Mam na raz zbyt wiele myśli i nie nadążam by spisać je wszystkie. Teraz zebrało mi się na przemyślenia (to pewnie ze względu na późną porę) i może uda mi się stworzyć coś sensownego.

Wczoraj stało się coś co dla połowy naszej planety byłoby końcem świata, a mianowicie telefon wpadł mi do wody. Wiecie są w życiu takie chwile ze idziesz do toalety i zapominasz o telefonie w tylniej kieszeni. To była jedna z tych chwil. Nie był to może najlepszy telefon w kosmosie ale działał jak trzeba i był to mój pierwszy 'smartfon'. Aktualnie leży na sali operacyjnej (czytaj: w ryżu) i mam nadzieje ze uda się go uratować. Żal mi jednej rzeczy: tego ze było tam mnóstwo zdjęc z wakacji, których nie chcę stracić. Wiadomo ze najważniejsze są wspomnienia ale jednak zdjęcia pomagają je przywołać. Bardzo bym się ucieszyła gdyby zadziałał chociaż na 2 minuty, żebym mogla te zdjęcia odzyskać.

Nie uważam tego za żadna wielką tragedie, ale muszę przyznać, że szybko się przywiązuje do wszystkiego i będzie mi przykro jeśli już nigdy więcej go nie użyje. (fun fact : byłam smutna nawet gdy zmieniałam kolor ścian z zielonego na biały i zrobiłam pamiątkowe zdjęcia ) Traktuje to jak znak ze może czas zrobić sobie przerwę od tych wszystkich stron i aplikacji. Żyjemy w takich czasach, ze internet jest nieodłączną częścią życia większości ludzi, ale czasem warto na chwile to zostawić i zająć się czymś innym szczególnie, że są wakacje i jest tyle czasu wolnego (ps w pierwszej notce są fajne pomysły, które być może umilą wasze wakacje) Mam zamiar więcej gotować i może zacząć medytować (jakie rymy może ja powinnam być raperem) Szkołą będę martwić się tydzień przed rozpoczęciem roku gdy będę kupować przybory szkolne co bardzo lubię robić, ale na tym kończą się dobre strony końca wakacji.

Mam nadzieje ze taka forma postu również wam odpowiada i nie zasnęliście z nudów. Pisaliście, że chętnie zobaczycie listę 10 najlepszych filmów co bardzo mnie ucieszyło, bo uwielbiam pisać o filmach, a ponieważ chce by post był ciekawy i dopracowany pojawi się dopiero pod koniec tygodnia. W sekrecie wam powiem, że dodam do niego 5 najlepszych seriali.

          Teraz by nie zostawiać was z suchym tekstem dodam parę super ładnych zdjęć.









 
 


Na dziś to tyle! Chętnie się dowiem czy chcecie by na końcu notki pojawiały się zdjęcia i czy wam też zdarzyło się kiedyś "utopić" swój telefon :) Bardzo dziękuje wszystkim, którzy odwiedzają mojego bloga i piszą komentarze to straasznie miłe!

Do następnego!
Całusy, puchatek

8 komentarzy:

  1. Pomyśl tak - z dwojga złego lepiej że to nie nokia 3210 - taka nokia jakby wpadła do kibla to prawie tak jak meteoryt :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Na poprzednich wakacjach również mój telefon został utopiony pamiętam że bardzo to przezywalam! pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi jeszcze nigdy się nic podobnego z telefonem nie stało, ale jak raz mi wypadł na chodnik to przeżyłam zawał hah. Pięknie piszesz, miło się czyta :)


    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz mega fajny styl pisania :)

    Obserwujemy ? :)

    http://bedifferent-ania.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ooo szkoda telefonu. Mam nadzieję, że uda się go jakoś uratować. Pamiętam jak mojej babci telefon wpadł do jeziora przez moją młodszą siostrę. Na szczęście dało rade go uratować dzięki tamtejszym nurkom (wpadł w miejsce gdzie było naprawdę głęboko). Po wyschnięciu działał jak trzeba, być może dlatego, że była to stara Nokia.
    Mi mój smartphone spadł kiedyś na chodnik i to na oczach taty. Przyznam, że nie był z tego powodu zadowolony, ale ważne, że telefon był w jednym kawałku bez milimetra uszkodzenia.
    Poza tym podoba mi się sposób w jaki piszesz. Będę częściej zaglądać.
    Świetne zdjęcia! <3
    Mój blog - klik!

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi nie raz telefon odmówił posłuszeństwa i przestawał działać. W sumie dzięki temu mogłam skupić się na innych rzeczach niż przeglądanie facebook'a. Jest to dobra odskocznia od wirtualnego świata. :) Mam nadzieję, że twój telefon uda się jednak odratować :) Trzymam kciuki:) http://xkroljulianx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój telefon jeszcze nigdy nie wpadł do wody z czego się bardzo cieszę bo chyba bym się zapłakała. Mam nadzieję, że telefon już się udało odratować :)
    Pozdrawiam, baexm.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń